Klucz jest w głowie

To, co czym pisaliśmy w powyższych wpisach prowadzi nas do fundamentalnej konkluzji, o której musimy pamiętać. Oręż, który pozwoli nam wygrać walkę z samym sobą i uzyskać nowy, wspaniały wygląd nie leży w sztangach, hantlach ani atlasie do ćwiczeń. To jedynie pomocne narzędzia, które ułatwiają pewne rzeczy. Naszą najważniejszą bronią jest nasz umysł, nasza psychika. To w niej jest klucz do wygranej, ale także przyczyna dotychczasowych porażek.

Trener osobisty nie może się ograniczać jedynie do wyznaczenia nam zestawu ćwiczeń i zaplanowania diety na każdy dzień tygodnia. Jak już wcześniej pisaliśmy, musi on pracować również nad naszym sposobem myślenia, naszymi psychologicznymi uwarunkowaniami. Nie wszystko jesteśmy w stanie zrobić sami, a udział drugiego człowieka ma nam ułatwiać, a nie utrudniać. Możliwe, że w toku pracy nad sobą nieraz upadniemy, jednakże rolą trenera jest pomóc nam wstać. Takie upadki z reguły hartują i po kolejnym poczujemy się na tyle mocni, że doprowadzimy wszystko do szczęśliwego końca.