Antykoncepcja a późne macierzyństwo

Środki antykoncepcyjne mają zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Wśród tych drugich znaczny procent stanowią katolicy, którym religia zabrania ich stosowania. Trudno w ogóle podejmować dyskusję z argumentami natury teologicznej i nie będziemy nawet próbowali tego tutaj czynić.

Skupimy się na zupełnie innych kwestiach. W dzisiejszych czasach środki antykoncepcyjne są powszechnie dostępne i bardzo skuteczne. Dzięki temu ludzie mogą bardziej świadomie planować powiększanie rodziny, co należy uznać za spory pozytyw.

Niestety, nieplanowane dzieci czasami są odrzucane przez rodziców lub też mają trudne życie, jeśli ci nie są ze sobą połączeni trwałym uczuciem i w późniejszym okresie czasu rozchodzą się. Negatywnym zjawiskiem jest również macierzyństwo w bardzo młodym wieku. Kiedy w ciążę zachodzą na przykład piętnastoletnie dziewczynki, to trudno oczekiwać od nich dorosłego podejścia do macierzyństwa i odpowiedzialności za los swojego dziecka, które to cechy zawsze powinny charakteryzować rodzica.

Powszechność i skuteczność antykoncepcji ma spory wpływ na to, że do takich sytuacji dochodzi zdecydowanie rzadziej, o czym świadczą statystyki. Czasami można usłyszeć zarzuty mówiące o tym, że środki antykoncepcyjne przyczyniają się do tego, że kobiety zachodzą w ciążę w późnym wieku, co z punktu widzenia biologicznego jest negatywnym zjawiskiem. Zdaje się jednak, że są to ich suwerenne decyzje, a antykoncepcja tylko pomaga w ich realizacji.

Większy wpływ ma na to chyba ekonomia oraz czynniki społeczno-kulturowe.